Pożeramy nałogowo ciasteczka, korzystając z serwisu zgadzasz się na to

Spoko

Jest w lalkach coś takiego, że się ich podświadomie boimy. W sumie nawet sami nie wiemy dlaczego. Naukowcy twierdzą, że za to zjawisko odpowiada tzw. Dolina niesamowitości. Wszelkiej maści kreatorzy popkultury od lat skrzętnie wykorzystują to zjawisko by wzbudzić w nas ukryte pokłady lęku…

Nie inaczej było tym razem. Dolly Dearest to średniobudżetowy film, który pojawił się w szczycie popularności wypożyczalni VHS i wraz z ich zanikiem został pochłonięty przez mgłę zapomnienia. Film opowiada, chyba trzeba to rzec, dosyć naiwną historię. Otóż zdesperowany amerykański przedsiębiorca nabywa upadającą meksykańską fabrykę lalek… i wraz z rodziną przenosi się na miejsce by doglądać jej reaktywacji. Pech chciał, że zakład sąsiaduje z miejscem pradawnego złego kultu Sansia (o nie!). Nie mogę nic więcej napisać na temat fabuły tego filmu – serio, tylko tyle, bo resztę można wyczytać z okładki.

Okładka Dolly Dearest
Okładka Dolly Dearest

Jeżeli chodzi o stronę techniczno artystyczną to trzeba przyznać, że jest naprawdę OK. Film wygląda jak typowy horror przełomu lat 80. i 90. Wszystkie efekty trzymają poziom i są wykonane tradycyjnie – fani tego typu kina nie będą zawiedzeni. Lalki prezentują się świetnie i zwinnie przemykają przed oczami widza. Poziom aktorski również nie należy do najgorszych, chociaż nie uświadczymy tu nikogo znanego (no może poza Ripem Tornem). Muzyka pasuje do klimatu i nie ma się i tu do czego przyczepić.

Podsumowanie

Daję cztery wąsy bo to mimo prostoty fajny horror, na którym się nie nudziłem. Widok ruszającej się lalki, o wrednym wyrazie twarzy, może i mnie nie przeraził ale dostarczył sporo satysfakcji. Lubię takie kino bo kojarzy mi się z “nielegalnym” nocnym przesiadywaniem przy telewizorze gdy nie było rodziców. Naturalnie nie każdemu spodoba się takie nierealne, naiwne podejście do rzemiosła filmowego. Ponieważ jestem świeżo po seansie Annabelle: Narodziny zła, to tym, którzy szukają więcej strachu, mogę zdecydowanie polecić tą świeżą produkcję o bardziej realistycznym zacięciu 😉

Wybrany fragment filmu (czyta Tomasz Knapik)

Bonus

Dolly Dearest (plakat z Ghany)
Dolly Dearest (plakat z Ghany)